Bardzo istotnym elementem komputera jest jego dysk twardy. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, iż mając nawet niezwykle wydajny procesor czy pamięć RAM, nie osiągniemy zadowalającej wydajności w niektórych, bardziej profesjonalnych zastosowaniach korzystając z wolnego dysku. W laptopach długo królowały dyski 4200 obrotów na minutę, potem zastąpiono je szybszymi 5400 obrotów na minutę. Generalnie, jak na komputery przenośne to wystarczało. Niektórzy producenci postanowili jednak pójść krok naprzód i zwiększyć prędkość urządzeń masowych do 7200. Jednym z nich jest firma Apple, która zastosowała takowe w Macbook-ach serii Pro. Niestety użytkownicy skarżą się na ich hałaśliwe działanie i nie do końca oczekiwaną wydajność. Sprawa tyczy się dysków Seagate Momentus 7200.4 G-Force. Producent tłumaczy to systemem anty-wstrząsowym, który może powodować takowe przypadłości. No cóż, nie śmiem powątpiewać w tłumaczenia producenta. Osobiście nie używałem tekowego dysku i nie wiem. Jeśli ktoś z Was korzystał z niego, to proszę o opinie.